Piotr Krupa (1966-2016)

Urodzony w Rzeszowie. Fotograf, pilot i podróżnik. W latach 2012-2014 Prezes Rzeszow- skiego Stowarzyszenia Fotogra cznego. Członek ZPAF Okręg Świętokrzyski oraz Fotoklubu Galeria MCK w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pilot Mikrolotowej Kadry Polski. Wielokrotny złoty medalista mistrzostw Polski, Ukrainy, Czech. Vice-mistrz Świata w lotach PPG-Pekin 2007. W swoim życiu zawodowym połączył dwie pasje. To one sprawiły, że zajął się aero- fotogra ą, czyli fotogra ą z „lotu ptaka”. Jego prace fotogra czne były zauważane i nagra- dzane w wielu konkursach (m.in. National Geogra c 2009, 2014, International Photography Awards 2015, World Photographic Cup 2015). Na koncie Piotra jest ponad sto wystaw indy- widualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. W naszej Galerii Nierzeczywistej w 2014 roku była prezentowana Jego ostatnia indywidualna wystawa „Barwy Natury”, która po dziś dzień przemierza galerie w Polsce.

O twórczości Piotra tak mówiła Stanisława Zacharko (historyk sztuki, fotogra k, dyrektor BWA w Kielcach): „Widoki Ziemi z wysokości lotu ptaka – główny temat, w którym się twórczo realizuje, naznaczone są jakością technicznego mistrzostwa, jakie osiągnął w obu tych dziedzi- nach. Jednak o ich wartości artystycznej decyduje zupełnie coś innego: to coś, to umiejętność posługiwania się fotogra cznymi środkami wyrazu i budowania przy ich pomocy własnej, in- dywidualnej formy wypowiedzi twórczej. W fotogra ach Piotra Krupy bowiem z trudem od- czytuje się rzeczywistość, choć są one z niej zdjętymi, wiernymi kalkami. Zapewne w dużej mierze dlatego, że tylko nieliczni mają możliwość oglądać ją z takiej perspektywy – ale przede wszystkim dlatego, że odbiera się je jako czysto abstrakcyjne obrazy. Obrazy zachwycające bogactwem wysmakowanych struktur, skomplikowanych rysunków i wyra nowanych, świa- tłem tonowanych barw, scalonych w harmonijną całość kompozycją kadru.”

Piotr prywatnie, jako nasz kolega i przyjaciel, był duszą towarzystwa. Potra ł obdzielać wszyst- kich niekończącym się optymizmem i uśmiechem. Miał powera i ikrę w sobie! Wiecznie z wia- trem we włosach i swoją rozwianą czupryną. Tryskał energią. Kochał wolność i dzikość, a jed- nocześnie przy jego osobie, można było czuć spokój, łagodność i kreatywność. Piotrka było wszędzie pełno, potra ł fruwać gdzieś po Polsce, aby nagle znaleźć się na naszych wspólnych RSFowych plenerach w Bieszczadach, Beskidzie, Roztoczu czy Ukrainie.

Był naszym dobrym duchem, naszym mentorem – potra ł pokazywać nam dobrą fotogra ę. Uczył nas postrzegania świata. Dla wielu z nas był inspiracją. Jego twórczość to niesamowite obrazy, które dla zwykłych ludzi stąpających po ziemi, były arcydziełami. My tak nie widzieli- śmy świata jak On, ale dzięki jego talentowi mogliśmy być Widzami tych fragmentów ziemi widzianych inaczej. Jego fotogra e sq malarskie i plastyczne, widać w nich wrażliwość czło- wieka, który chłonął naturę całym sobą, a ona dzięki jego szczerości i naturalności pokazywała swoje najcudowniejsze aspekty i odkrywała swoje walory – wschody i zachody słońca, mgły, ptaki dryfujące pod niebem, lazur nieba, odbicia rzek i jezior, poranki, które uwielbiał! Wśród naszej grupy fotografów był niezwykle barwną osobą, bardzo często opowiadał nam swoje hi- storie wojaży podniebnych. Opowiadał o swoich zawodach motoparalotniowych, o ciekawych projektach, które realizował w kraju i za granicą. Był przy tym niezwykle skromny, zawsze najważniejszy był dla niego drugi człowiek, a nie on sam.

Katarzyna Warańska